Wynurzenia przy Amstelu

11 Sier

Tercio Amstela otwarte, spokój w domu, kot się bawi, Aurora gada przez telefon. Rodzinna atmosfera, nie ma co. Kuszą wyjściem, ale jak tu wychodzić, jak się trzeba budzić o 7.00 i pedałować na 8.00 do roboty? Ciężka sprawa. Dorosłość to się nazywa, czy jakoś tak. Zawsze pozostaje browarek z lodówki, którą napełniłam browarem w ramach wyrzutu sumenia, że ostatniego nawet (wiadomo kto) nie spija. A spiłam ostatniego przed wyjazdem do Wrocławia, stąd trzeba było odkupić bezcennie gaszący pragnienia napój. Generalnie nic się nie dzieje, Londynu u nas nie ma. Spokojnie wszyscy konsumują. Od plaży do El Corte Ingles. Ja za to wybieram się na spotkanie z Papieżem (tym fałszywym, niemieckim papieżem!), który odwiedzi Madryt już w ten weekend. Się spotkamy. Na mieście pojawili się ludzie z koszulkami z krzyżem, dzięki czemu nie tęsknię za krajem rodzinnym. Tam krzyż i tu krzyż, a że aura słoneczna to towarzystwo trochę bardziej rozebrane. Pewnie oni nie spijają dziś browarka, może chodzą od kościoła do kościoła medytując i pocąc się w koszulkach z krzyżem. Koszulki mają dwie wersje – dla dziewczynek i dla chłopców, ciekawe dlaczego?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: