Pasztet fashion

15 Maj

Rzeczywistość mnie prowokuje po prostu. No cóż, trzeba się zmierzyć z tematem.

Dawno, dawno temu, kiedy wszystkie polskie blogerki modowe były jeszcze małe, a Lady Pasztet osamotniona w swych pomysłach prowadziła fotonarcyzm.blog.pl, wpadła na pomysł, które one teraz bezczelnie kopiują.

HA! Ja też miałam cool fashion zdjęcie, zrobiłam je sobie nawet pamiętam w koszuli w najbardziej podrabianą kratę na świecie, spódnicy z mormońskiego Salt Lake City, którą kupił mi wkurzony tatuś, kiedy zapowiedziałam, że nie poddam się nakazom obowiązującym w mieście Mormonów i będę chodzić w spodniach.   Moje postanowienie zostało złamane białą bluzką z żabotem na suwak i super czarną spódnicą, która miała fajne sznurki do robienia z nią różnych rzeczy. W ten sposób dowiedziałam się, że aby zrobić dobre zakupy trzeba najpierw znaleźć potrzebę, a potem rzecz, która ją wypełnia i najlepiej, kiedy ktoś za to płaci, a ja używam.

 W każdym razie ustrzeliłam sobie fotę w jakimś tam zestawie, opisałam w paincie marki i wrzuciłam na serwer na Interii.pl

Ale na miłość boską ja miałam świadomość obciachu! Oczywiście dostałam za swoje w komentarzach, och tak, why not, jak za inne pretensjonalne fotki pt. ja w sukience na skórzanej kanapie odbijająca się w suficie, ohhhhhhh brakowało podpisu hevelticą.

Zasadniczo niewiele lat upłynęło odkąd fotonarcyzm.blog.pl umarł, a szkoda. Bym dziergała fotusie do tej pory, może by mi skapnęło z reklam trochę hajsu, kupiłabym se na wyprzedaży torebkę od Chanel jeno za dwa koła.

Oczywiście, jestem zazdrosna o kariery blogerek, to nie ulega wątpliwości, ale cóż – taki los intelektualistki. Natomiast mam zamiar w ramach zemsty ubrać się we wszystkie markowe ciuchy, jakie posiadam w szafie (może mi wystarczy na jakąś STYLIZACJĘ, bo to już nie jest ubranie, to jest STYLIZACJA) i jebnę sobie fotkę jak się patrzy, przerobię w Instagramie i w ogóle wzrośnie mi poczucie własnej wartości.

To mówiłam ja, sfrustrowany biurowy Pasztet.

Reklamy

Komentarze 2 to “Pasztet fashion”

  1. Zagata 15 Maj 2012 @ 16:12 #

    Kasia, pamiętam to zdjęcie do dziś;P I manicure i pedicure na nim też zaznaczyłaś ;-)

    • lady_pasztet 16 Maj 2012 @ 06:52 #

      Moja droga, tego nie pamiętałam, ale proszę, proszę ja to jestem zabawna, nie ma co. ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: