Notatka na marginesie

Bloguś dygoczn…

21 Maj

Bloguś dygoczne w podrywach konwulsyjnej rozkoszy czytelniczej przeplatanej okresami smutku, ciszy i posuchy. Blogowanie zazwyczaj karmi się emocją. Wspaniale sprzedaje się ironia, wytrawna anegdota oraz prześmiewcze krytykanctwo. Trochę gorzej smutek, choć tragedia i rozpacz to już coś całkiem innego. Rezerwując bilety do Poznania na mszę, która będzie moim pożegnaniem z przyszywanym dziadkiem, zwanym „trzecim dziadkiem”, dziadkiem z fularem i historyjką o Poznaniu lub z czasów okupacji, nie wspominając o całej serii pt. a twój Tatuś TO, a twój Wujek TAMTO, a twoi kuzyni OWO, no więc rezerwując te nieszczęsne bilety, mam ochotę złośliwie zapytać kilka blogerek modowych, jaki to outfit nadaje się na pogrzeb. Co by nie było passe. W rodzinie znane są przypadki wkładania na pogrzeb futer białych z braku laku czarnych, może to powinna być dominująca tendencja środowej imprezy?

Stworzyli mi w Poznaniu dom, udomowili mi Łazarz, byłam blisko choć oczywiści żałuję, że można było i częściej i bliżej. Bawiliśmy się razem w nasze koci – łapci, znane tylko nam zabawy przy ulicy Lodowej. Pamiętam moment, kiedy z opowieści przeszli do mojej rzeczywistości i mnie zaczarowali na lata.

Teraz się z żegnam z Tobą Wujko-Dziadku, chociaż wiem, że już od dawna chciałeś sobie pójść, to jednak będzie mi smutno. Ale jeszcze gdzieś spijemy kawkę ze słodkim, kawa nie będzie Ci szkodzić, a potem sobie pogadamy o rzeczach istotnych lub nie.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: