Kobiecy latino power

20 Czer

Jedną z niewielu radości, jakich dostarcza mi neverending licencjat z antropologii, jest możliwość słuchania różnych historii. Generalnie wiem, że raczej lepszy ze mnie badacz książkowy, niż terenowy, a samo przeprowadzanie wywiadu jest dla mnie sytuacją trudną i tyle. Wolę słuchać niż komuś grzebać w bebechach. Najbardziej udane wywiady to takie, gdzie w ciągu jednej wypowiedzi, pytany wyręcza Cię z zadawania pytań. Takie wywiady zdarzają mi się tylko z kobietami. To, że jeszcze nie rzuciłam pisania nienapisanego licencjatu, zawdzięczam właśnie paniom, które zechciały się ze mną spotkać. I tak udało mi się poznać dwie fajne kobiety z Wenezueli, które połączyła wenezuelskość na tle polskości oraz macierzyństwo. Skrajnie różne w poglądach politycznych, trzymają się razem, bo obie mają w sobie swoje własne latino power, które nie ma nic wspólnego ze stereotypową wizją roli i doli kobiety w tamtejszych okolicach. Obie zaliczają się do jednostek twórczych i kreatywnych, które nie mogą się realizować przede wszystkim ze względu na blokadę językową. Jedna z nich uczy się polskiego, a druga nie ma motywacji, bo cały czas porozumiewa się po angielsku. Mimo spełnienia w macierzyństwie tęsknią za czymś więcej, za możliwością pracowania nad własnym projektem. Jedna z nich wyznała, że to, co robiła w stolicy Wenezueli na i po studiach, to właśnie była część jej tożsamości, ona, była w tym w czym się realizowała. Odkąd tego nie robi i znajduje się na utrzymaniu męża, czuje się źle, jest nieszczęśliwa i przeraźliwie tęskni za tworzeniem, reżyserowaniem i byciem w wirze dziejących się rzeczy. Co jeszcze zwróciło moją uwagę? Kiedyś rozmawiałam z jeszcze inną kobietą, pochodzącą z Kuby, wszystkie trzy stwierdziły,że nasz sposób wyrażania religijności jest nudny i smutny, chociaż wszystkie wychowały się w wierze katolickiej. Jedynie obchody Bożego Narodzenia, jako tako ratują sytuację… Cóż, trudno wg mnie się nie zgodzić. Podoba mi się ta część tej pracy, bo oddaje głos fajnym ludziom, a zwłaszcza fajnym kobietom, które czują się w miarę swobodnie i chcą o sobie mówić. Oczywiście ułatwia to hiszpański, choć jeden z wcześniejszych wywiadów został mi udzielony piękną, poprawną polszczyzną, pewnej niesamowitej Kubanki, za którą momentami bardzo tęsknię – jak zapewne setki jej byłych uczniów.
W ten sposób mam nadzieję się zmotywować do transkrypcji wywiadów, ciekawe czy poskutkuje.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: