Notatka na marginesie

Właściwie nic…

10 Wrz

Właściwie nic się nie zmieniło.

Ale właściwie to tak. Nikt nie czeka, aż wrócę z pracy. Czepianie się najdrobniejszych szczegółów nie sprawia mi jadowitej satysfakcji, nie myję podłogi w kuchni codziennie, kładę się do łóżka tylko do połowy. Druga połowa przykryta fioletową kapą (pani w prani chemicznej oceniła ten kolor jako brązowy) czeka. Druga kołdra – czeka. Poduszka też.

Tęsknię za codziennością. Za every-day-shit, za ruchem, za sekretnym językiem dwojga będących ze sobą ludźmi.

Śni mi się ręką. Rękę odgryzł pies, Rzeczony bez ręki jest. Niosę go na plecach, rękę mam w swojej ręce, szukam karetki, nie mogę się dodzwonić. W szpitalu nie przeprowadzają operacji, bo akurat mają drugie śniadanie i jedzą je na stole operacyjnym. Obcinaczką do paznokci chcę wydłubać oko jakiejś pani w niebieskim fartuchu.

Budzę się. Sama.
Ręka ze snu, ręka, która przytula jest już daleko. Oddycham, zmieniam mokry podkoszulek na suchy.

I to by było na tyle. Akapity są dramatyczne, dzięki temu jest romantycznie, a ja chciałabym tylko napisać, że nigdy nie skasowałam i nie skasuję żadnego komentarza z blogusia, bo po pierwsze cieszy mnie każdy, a po drugie – wordpress też miewa gorsze dni i to nie moja wina. Choć cóż, w pierwszym odruchu poczuwam się do winy i przepraszam, bo to mała dziewczynka we mnie wciąż chciałaby, żeby wszystko było dobrze, a czasem nie jest i nic na to nie poradzę. Także tyle, tego i to by było na tyle.

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Właściwie nic…”

  1. Iskra 10 września 2012 @ 17:17 #

    „Choć cóż, w pierwszym odruchu poczuwam się do winy i przepraszam, bo to mała dziewczynka we mnie wciąż chciałaby, żeby wszystko było dobrze, a czasem nie jest i nic na to nie poradzę.”

    Ale czasem jest? :-) A ja mam po prostu przerwy w zaglądaniu tu do Ciebie (jestem staroświecka i nie używam RSS-ów), stąd minęło kilka dni, zanim znów odpisuję.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: