O modzie, głodzie i chłodzie

1 Paźdź

Nie mam aspiracji do bycia kobietą modną. Lubię się ubrać wystrzałowo, włożyć zwracające uwagę ciuszki i łapać spojrzenia ludzi, którzy gapią się na moje buty. Sprawia mi to przyjemność, a co. Lubię też olać zupełnie kwestię ubraniową, ograniczyć się do przyjemnej bluzy, wygodnych trampek i dżinsów, jak już jakieś znajdę w moim rozmiarze. Nie żebym była strasznie mała albo strasznie duża, ale jak ostatnio raczyła mnie poinformować pani w Solarze – mój rozmiar nie należy do typowych, bo po pierwsze nikt nie chce szyć ubrań na kobiety z szczupłą talią i zaokrąglonymi biodrami, a po drugie niewiele już kobiet owe biodra i ową talię posiada. Czyli, że co? Jednak kurczaki z hormonami wpływają na zanik bioder u kobiet? Czy tylko ja jadłam pożywienie nieszprycowane i teraz mam za swoje? Nie wiem, pozostawiam panią z Solara z tą refleksją oraz z niezakupioną parą fatalnie uszytych spodni.

Ad rem – przeglądam sobie oferty Shoowroomu i DecoBazar. Gapię się na rzeczy projektantów i projektantek, których opisuje na swoim arcyciekawym blogu Harel i dopada mnie zgryzota. Że pani z Solara miała rację. Że wszystkim kobietom poobcinano biodra i biust. Nie widzę żadnych kobiecych sylwetek. Wiadomix, na wieszak lepiej się szyje. Stąd te wszystkie piękne tuniki, spodnie, koszule oraz inny asortyment wygląda cudnie na tych szczupłych modelkach, tylko, że wyklucza mnie ze wspólnoty klientek. I to nie tak, że nie lubię szczupłych bab, lubię! Ale wkurza mnie, że nikomu nie chce się chociaż odrobinę wysilić.

Dlaczego uwielbiam oglądać bloga  Eveliny? Bo ona ma w sobie kobiecość, wdzięk oraz nie prezentuje wdzięcznie przed obiektywem szkieleciku, który wzbudza czujność specjalistów od zaburzeń żywienia. Czy nie lepiej szyć na kobiety, które istnieją niż zmuszać kobiety do tego, by podporządkowały swoje życie modelom (i modelkom?), które są nieosiągalne?

I don’t get it.

Znam wiele kobiet, wyobraźcie sobie, każda ma inną figurę! WOW! Jedne mają boskie nogi, inne super dekolty, kolejne wspaniałe ramiona, a jeszcze inne boskie tyłki. Są różne. Wszystkie mają jakieś sylwetkowe zmartwienia, ale każda ma swoje proporcje. Jedne z nich nawet mogą kupić sobie spodnie w Zarze, co dla mnie jest nieosiągalne, gdyż nigdy nie udało mi się (oprócz spodni dresowych) przebrnąć fragmentu pomiędzy łydką a udem. Część ciuchów, które posiadam kupuję wraz z moja Mamą w Solarze właśnie czy w Simple czy innym Moonari, bo tam istnieją spodnie, które mają mój rozmiar. Sieciówki (jak i polscy projektanci!!!) takich rzeczy nie szyją. I to mnie smuci. Bo chciałabym kupić sobie fajną różową spódnicę, ale jej projektantka odpisuje mi, że z takimi wymiarami będę w niej wyglądać po prostu źle. Pytam się, czy w takim razie uszyje mi taką, w której będę wyglądać bosko? Milczy. Zapewne takiej uszyć nie potrafi.

Dlatego nie żal mi polskich projektantów i projektantek. Dopóki nie zejdą na ziemię, nie rozejrzą się po świecie, których i otacza i nie dostrzegą różnorodności oraz oryginalności ludzi, którzy ich otaczają nie będę kupować ich ciuchów. I nie zejdą z ceny, to tak btw. Niech mają za swoje!

I to jest moja smutna refleksja na dziś. Ostatnio czytałam na blogu Michała Zaczyńskiego wywiad z prorektorką ViaModa Industrial, gdzie bardzo spodobało mi się wyzwanie, jakim jest zaprojektowanie i uszycie stroju dla własnej babci. To jest wyzwanie rzeczywiste, a nie kolejny projekt worka, w który ubierze się jakieś zagłodzone dziewczę.

I takie to są sprawy, jak mawia Babcia Marylka. U nas zimno, a u Was?

Advertisements

komentarze 2 to “O modzie, głodzie i chłodzie”

  1. Ina von Black 29 października 2012 @ 11:59 #

    aż minie ciekawość zżera, co to za projektantka?

    • lady_pasztet 29 października 2012 @ 12:46 #

      a jakaś pomniejsza gwiazda szołrumu, nie pamiętam nawet jej nicka ;) niech będzie zapomniana!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: