Biegowo, jak nie biegasz, nie czytaj

2 Sty

Postanowiłam przejrzeć swoje statystyki z endomondo.com, nie przepadam za tym, tak właściwie. Zawsze wydaje mi się, że mogło być lepiej, więcej, rozsądniej i mniej leniwie. Nie zmienia to faktu, że poprzedni 2012 rok był dla mnie przełomowy. W marnym stylu, ale jednak przebiegłam półmaraton. Być może pomogło mi to, że absolutnie nie miałam pojęcie o tym, co mnie czeka. Jestem pewna, że gdybym wiedziała to pewnie nie starczyłoby mi odwagi. Dlatego w tym roku będzie trudniej, bo już wiem, jak wygląda te 21 km. Dla niektórych to pestka, dla innych wyzwanie, ale dla mnie to jest ważne 21 km i wszystkie opinie na ten temat mam gdzieś. Pytania rodziny, czy to aby dla mnie, czy to aby niezbyt forsowne. Nie zniechęci mnie nawet wredna i podstępna kontuzja, która – o zgrozo – pojawiła się w mym życiu po raz wtóry i to jeszcze na dodatek zaraz po uiszczeniu opłaty z półmaraton w 2013. Niosły mnie endorfiny do lasu, niosła mnie do lasu nowa czapeczka do biegania – Was może motywuje idea, ja wolę gadżety, zwłaszcza takie, w których ładnie wyglądam – aż wypieprzyłam się o korzeń i skręciłam kostkę. W 2012 przebiegłam 504 km i zachwyciłam się jogą, mam nadzieję, że w 2013 uda mi się przebiec tysiąc… albo więcej. Przede mną przepalenie naczyń krwionośnych, bo bieganie powoduje, że robię się czerwona jak suknie od Valentino, a także litry potu, który po mnie spływa, co podobno jest zdrowe, ale nie wiem czy to prawda. Dlatego życzę Ci Szanowna Kontuzjo, que te den!

Reklamy

Komentarze 2 to “Biegowo, jak nie biegasz, nie czytaj”

  1. fronesis 2 stycznia 2013 @ 21:00 #

    Ni używam endomondo, na jesieni przebiegałem 3-4 razy w tygodniu po ok. 10 km, latem różnie 2-3 razy po 5-6 km i 1-2 razy po 10km, wiosną 3-4 razy po 5 km, nie wiem ile wyszło. Zacząłem biegać żeby schudnąć i poprawić sobie psychikę. Teraz mnie wciągnęło, może w przyszłym roku zacznę prowadzić statystykę dokładniej. Dziś w południe zrobiłem ok. 11,5 km, jutro myślę o podobnym dystansie. Nie wiem czy kiedykolwiek będę miał chęć na biegi z innymi, w koszulkach, z wynikami etc.

    • lady_pasztet 3 stycznia 2013 @ 09:20 #

      Wiesz, każdemu co innego odpowiada w bieganiu, ja lubię towarzystwo moich znajomych i lubię biegać w zorganizowanych imprezach, choćby dlatego, że wtedy się bardziej staram, niestety tak mam. Wynika to za pewne z mojego lenistwa, a tak to przy okazji jest możliwość mobilizacji ;) Pozdrawiam i wielu przebiegniętych kilometrów życzę! :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: