Notatka na marginesie

Spokój, cisza, palma!

7 Mar

Ostatnio olewam. Olewactwo stało się moja prywatną religią. Olewam wiadomości. Nie czytam gazet. Nie słucham Wałęsy, Niesiołowskiego i Palikota. Nie chcę po raz kolejny czytać rzeczy dla mnie oczywistych na kolejnych blogach, pisanych w słusznej sprawie, ale to i tak niczego nie zmienia. Olewam współobywatelki i współobywateli, byleby świeciło słońce, nogi były sprawne i nic mi nie przeszkadzało mierzyć się z moją własną słabością. Słabość jest, gdyż ciało nie zapomina i bywa, że urazy pielęgnuje. Nie żywię urazu do mojego urazu, ale kamień spadł mi z serca na wieść, że wszystko, tam w środku w mojej zgrabnej stópce jest w porządku. Nie doceniałam przez wiele lat swojego ciała. Byłam skupiona na rzeczach błachych i niepoważnych. Na kilogramach, centymetrach i chęci wprowadzeniu rewolucyjnych zmian.

Widmo unieruchomienia, widmo braku możliwości ruszania się pozbawiło mnie z dnia na dzień tych fałszywych zmartwień. Przestały się liczyć rozmiary, zaczęły się liczyć zgoła inne rzeczy. Kilometry, możliwość lepszego skrętu, ilość długości basenów przepłyniętych na plecach. To wszystko jest bardzo męczące i absorbujące. Pożera mój czas, ale ja nie mam nic przeciwko. Wiem, że to jest niesamowicie przyjemny okres mojego życia, w którym sama dysponuję swoim czasem. Według własnego uznania tracę go na bieżniach, basenach i w saunach ciesząc się, iż cudowna karta multisport istnieje i że mogę z niej korzystać. Tak, po burżujsko bujam się i mam tego świadomość.

Co więcej, korzystam ze świeżo nabytego poczucia, iż pewne rzeczy są mi całkowicie obojętne. Na przykład modelki są mi obojętne. Moja krucjata zakończyła się na pewnym w miarę ciekawym, aczkolwiek nie powalającym przedstawieniu teatralnym, gdzie bardzo zgrabne aktorki, ale nie modelki, przechadzały się po wybiegu w majtkach prezentując bieliznę. Teraz już wiem, czemu modelki muszą być straszliwie chude, po prostu muszą, bo te aktorki choć były we wszystkich ludzkich aspektach niezwykle szczupłe, to jednak te majtasy wyglądały smutno i źle. Wybieg i światło są bezlitosne. Ja wysiadam, jak śpiewała Anna Maria od Kydryna. Dążenie do tego typu perfekcyjności mnie nie jara, za dużo nerwów. Poza tym, zawsze mnie ciekawiło, co ja bym robiła, gdybym była perfekcyjna? Bez wad i mankamentów? Co bym robiła? Nic by mi się nie chciało. A tak to, po latach walki ze swoim ciałem, odpuszczam mu i stwierdzam, że majtasy proszę bardzo ale tylko dla wybranych, stringi, figi albo bez ale nie na wybiegu, jeno na moich warunkach. To krytyczne oko niech mnie, boziu broń, nie dotyczy.

Tak mi odbiła palma i tam mi bogini dopomóż, idę ziajać na bieżnię, amen. A przed Wami palma wrocławska, smutna, jak spuszczony ogon mokrego psa.

Palma na Kościuszki

Advertisements

komentarze 3 to “Spokój, cisza, palma!”

  1. neswad 7 marca 2013 @ 18:27 #

    Piszesz coraz lepiej, Katarzyno. I chyba mądrzejesz. Przejmowanie się tym co mówi Wałęsa albo Palikot prowadzi donikąd. Oni będą mówili głównie to co da im popularność. A to akurat normalną, czasem myślącą jednostkę prowadzi tylko i wyłącznie do frustracji albo innego delikatnie ujmując szmergla. I fakt że przestaje Cię to obchodzić to objaw zmęczenia tym wszystkim co oni zdążyli już powiedzieć. Pamiętam że poprzednie wybory jeszcze mnie emocjonowały w jakiś sposób. Teraz już nie chce mi się czytać wypocin kolejnych generacji ‚stażystów’ w gazetach, pełnych błędów i pozbawionych jakiegokolwiek pierwiastka intelektualnego. Nie tak zapamiętałem gazety które czytałem jako dzieciak/nastolatek. I nie takimi jawili mi się politycy. Za dużo radzieckiego science-fiction. Ale cóż począć. Ząb czasu jest bezlitosny i nadgryza nie dając pardonu. Nie da się w nieskończoność tym wszystkim martwić. ;-)

  2. * 7 marca 2013 @ 21:52 #

    *błahych

  3. lady_pasztet 8 marca 2013 @ 11:18 #

    Dzięki, zaraz poprawię! :}

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: