Zielono mi (tym razem nie ze złości)

17 Kwi

Gdzie jestem kiedy tu mnie nie ma?

Nie wiem, tak do końca. Znawcy życia twierdzą, że wiele rzeczy dzieje się tak po prostu i że można zapomnieć o całkowitej kontroli. Toteż mam wrażenie, że staram się odpuścić trochę. Poluźnić grafik. Cierpi na tym bloguś, który jest niczym nie obsiane pole. Metafory wiosenno – rolnicze towarzyszą mi nie tylko na blogu, ale także podczas rowerowych przejażdżek po Wrocławiu. Wszystko dookoła wzrasta, kiełkuje, chce jak najszybciej wyrosnąć i nie można się temu oprzeć. Dzięki temu szare, zakurzone kamienice są trochę mniej brzydsze, ludzie mniej naburmuszeni. Ludzi także przybyło, wykiełkowali na wiosnę. Na aurę nie ma co narzekać.

Jakiś czas temu koleżanka zapytała mnie na fejsie, jak tam moja wewnętrzna business woman. Odpowiedziałam, że nie wiem i w tym przekonaniu trwam. Mrzonki o torebeczkach oraz bucikach i kostiumach od Chanel zastąpiło tzw. życie samo w sobie, a więc dużo zadań, małe potknięcia, ostrożne wzloty. To co jest w tym najfajniejsze to, to że czuję, że się uczę. Zawsze lubiłam się uczyć i choćby z tego powodu, nie narzekam na wybrane studia, bo pogłębiły we mnie te chęci. Dlatego staram się chłonąć wszystko co mnie otacza, czy to w pracy czy na Akademii Filmu Polskiego. Pokora w nauce przydaje się i na jodze i podczas powrotu do treningów, bo nauka własnego ciała to też coś bardzo ciekawego.

Optymizm mój jest stricte wiosenny, związany z zielenią, staram się zaiste wzdychać i złorzeczyć mniej, bo jak ostatnio usłyszałam, moje marudzenie nie tchnie już powiewem świeżości, tylko zajeżdża nudą.

W każdym razie jestem, żyję i niedługo się czymś zbulwersuję. Tymczasem!

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: