Wsparcie i oparcie

8 Sier

Każdy z nas mógłby wywalić litanię wad swojego partnera. Nie ma sensu podawać przykładów, bo ech, sami wiecie, jak jest. Skłaniając się ku pozytywom, o co trudno, kiedy za oknem tropiki, myślę sobie, że miałam w życiu fuksa.

Co to za fuks? Kasa, pomyślą sobie, dobry star, pomyślą inni, torebeczki i buciki westchną jeszcze inni. Nie, to wcale nie to. To, co pcha mnie przez życie i wieje mi w plecy, dodaje mi sił na każdym, coraz ostrzejszym zakręcie, to wiara we mnie moich rodziców i mojego partnera.

Cokolwiek by się nie działo, jakikolwiek szalony plan nie powstałby w mojej siwej głowie, ta trójka stoi za mną murem. Rodzice stali od zawsze i zawsze wierzyli w to, że nawet jeśli się nie uda, to porażka też mnie czegoś nauczy. Potem oczywiście wymknęłam się im i związałam z Rzeczonym, o którym można by mówić długo i barwnie, ale to nie temat na dziś.

Rzeczony mówi zawsze: „Super pomysł, świetnie, idź w to!” Rzeczony zawsze wspiera i podpiera, nigdy nie podkopuje mojej pewności siebie, nigdy nie śmieje się nawet z najgorszych moich pomysłów. Zawsze jest na tak i to tak, nie jest mruknięciem na odczepne. Nie trzeba mu szkiełka i oka, bo oczyma duszy widzi, że mi się uda, że dam radę, bo jestem kumata. Jak się nie uda to trudno, powarczę, ale dam sobie radę.

Ma to swoje konsekwencje, bo kiedy Rzeczony oczekuje wsparcia, to ja trochę najpierw marudzę, a potem się staram robić to samo. Rumunia? Dobra, niech będzie – jedź. Meksyk?! Jeszcze lepiej! Zobaczymy co dalej, wiadomo, popłaczę, się poirytuję, ale w głębi duszy kibicuję wszystkim jego przedsięwzięciom. To jest, myślę sobie, ważniejsze niż inne rzeczy.

Dlatego chciałabym różne postacie dookoła wspierać w sposób podobny, mówić „Idź i rób! Nie bój się żaby, świat atakuj!” Nie wiem, czy mi się udaje, ale się staram. Bo bardzo często widzę w bliskich mi ludziach brak tego fundamentu, który mi akurat dali rodzice. A to jest bardzo ważna rzecz, ale to już brzmi jak banał z amerykańskich poradników, więc idę na lody.

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: