Brzydkie słowo na „F” vol.2

25 Kwi

Feminizm to takie straszne słowo, którego boją się zarówno kobiety jak i mężczyźni. Boją się etykietki. Jak wiadomo patriarchalny świat, w którym żyjemy, gdzie większość ważnych funkcji społecznych pełnią mężczyźni, jest nam znany. Wiemy, jak w nim działać. Wyjście ze swojej strefy komfortu, zamieszkanie w innym świecie, w którym kobiety i mężczyźni razem decydują o tym, jak wygląda świat w którym żyją jest trudne. Jesteśmy wszyscy w nieciekawym  położeniu, bo świat się dynamicznie zmienia i ludzie się tych zmian boją. Boją się, że ktoś im coś będzie kazał.

Wczoraj kolega się mnie zapytał, czy feminizm to nie jest coś takiego, że kobiety chcą dominować? Jak wiadomo dominacja mężczyzn jest ok. Jest neutralna i naturalna. Mamy ją opanowaną i przyswojoną. To z dominacją kobiet mamy problem. Jak to tak? Oddać babie połowę władzy a co do dopiero całą? Feministki nie chcą przejąć kontroli nad światem, ale chcą ten świat zmieniać – otwierać, uelastyczniać, czynić lepszym. Chcą świata różnorodnego.

Obserwuję w mediach wiele kobiet. Generalnie przyglądam się kobietom, zarówno tym, które są mi znane i nie znane osoboście. Od lat widzę, że mają problem ze słowem na „F”. Ostatnio straszne słowo na „F” padło w wywiadzie z Justyną Kowalczyk. Prawica zatarła rączki i ucieszyła się, że sportsmenka/sportswomenka(?:) jest po ICH stronie. Ja myślę, że problem nie leży w tym, po jakiej stronie jest Kowalczyk, tylko w tym, że nie rozumie ona tego pojęcia. Nie ona jedna.

Bez tytułu

Z niepojętych dla mnie powodów feminizm utożsamiany jest z noszeniem siatek z zakupami lub ewentualnie z wnoszeniem lodówki na trzecie piętro. Nie wiem dlaczego, ale naród sceptyczny wobec równouprawnienia upodobał sobie te dwa przykłady w pokazywaniu, jak to do dupy jest być feministką. Uprzejmie odpowiadam – jakoś sobie daję radę z siatami, a jak nie daję to proszę o pomoc. A do wniesienia lodówki wynajmuję odpowiednią ekipę lub zaprzęgam windę. Myślę, że przeciwieństwie do wielu mężczyzn, Justyna Kowalczyk nie miałaby problemu z wniesieniem ani lodówki ani siatek na jakiekolwiek piętro. Nie to o jednak chodzi, ale o to, że pomija się kolejną część zdania, gdzie pada deklaracja o tym, iż narciarka chce aby szanowano jej niezależność i okazywano jej szacunek. Tego, jakoś nikt nie zauważa w kwestii bycia feministką. Bo właśnie tym jest bycie feministką – domaganiem się, aby okazywano nam szacunek (nie uprzedmiotowienia, sprowadzania do roli obiektu seksualnego) i abyśmy były niezależne np. mogły zarabiać na życie uprawianiem sportu.

Kiedyś rozmawiałam z bliską mi koleżanką, która zamknęła usta swojej rodzinie, docinającej na temat tego, że kobiety w korporacji chcą, aby otwierać przed nimi drzwi i jeszcze by zarabiać chciały tyle samo. A. powiedziała dosadnie, że kobiety mają gdzieś to całe zamykanie i otwieranie drzwi, bo wolały by dostawać dokładnie takie same pieniądze. Z dzwiami sobie poradzą.

I tutaj przychodzi czas na kolejny wywiad, który niedawno czytałam. Oto Anja Rubik w wywiadzie dla Elle.pl stwierdza, że jest feministką.

rubik

I potem dodaje:

Śledzisz teraz w Polsce dyskusje na temat gender?
Tak, i jestem zażenowana. Gdy biskup mówi, że heteroseksualna rodzina jest jedyną właściwą, przemawia przez niego strach o kolejnych wiernych, którzy opuszczają Kościół. Bóg kocha wszystkich, niezależnie od orientacji. Kto ma decydować, z kim mamy brać ślub, z kim mamy być szczęśliwi? Bóg z pewnością nikogo nie dyskryminuje.”

I to jak widać przechodzi bez echa. Jakoś się natemat.pl nie zawiesił oka na tym wyznaniu, bo co w nim szokującego? Ano nic. Rozsądnie kobieta mówi i tyle. Lewica nie robi z tej wypowiedzi wielkiego szumu, nie haftuje na sztandarach „Nasza Ci ona!”. I dobrze, bo fajnie jest czytać i takie wywiady, w których okazuje się, że można rozumieć pojęcie feminizmu i się z nim utożsamiać. Że to nie obciach, pachy, włosy i siatki. Brawo Anja!

P.S. Właśnie usłyszałam w Fakty TVN, że istnieje gadżet na kanonizację i jest to kiwająca się głowa Papieża, wiadomo jakiego. Nie mam więcej pytań.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: